Dziś, w ostatni dzień wakacji, znów przysiadłam przy komputerze. Nie, nie zamierzałam nic pisać. Ale dwa dni temu wpadłam na pomysł, aby zacząć "The 30 Day Drawing Challenge". Całkiem miła odmiana. Zaczęłam inaczej myśleć. Mam jakieś podpowiedzi, a nie wszechobecną pustkę. Aż podskoczyłam na miejscu, gdy uświadomiłam sobie, że warto poszukać takiego czegoś o pisaniu. I znalazłam. Było tego troszkę.. Przejrzałam je, lecz doszłam do wniosku, że nie chce pisać o większości z tych rzeczy, tj. coś o tumblrze, czy innego dziwnego. Ale znalazłam to:
"The 30 Day Writing Challenge"
Lista prosta. Słowo po słowie. I postanowiłam, że zrobię, a co! I od jutra zacznę. Od lewej do prawej. Z góry do dołu. Aczkolwiek wiem, że nie będę zdolna dawać tego codziennie, ponieważ kochany rok szkolny właśnie jutro się zaczyna, jednakże będę się starać. I dopóki nie skończę tego challenge'u nie będę kontynuować nic innego. Ani "życia na nudę", ani nie wrócę do "świata istoty płaskiej". A tym bardziej do "Roboty", o której istnieniu zapomniałam, tak szczerze... Może po tym odzyskam jakieś resztki weny, chęć do pisania i umiejętność lepszego ujmowania wszystkiego w słowa.
Także..
Do napisania!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz